Autokarem za granicę

Autokarem za granicę

Wakacje nad polskim zimnym Bałtykiem nie są dla Ciebie? Na myśl o zatłoczonych Krupówkach robi Ci się niedobrze i wolisz zrezygnować z jakiegokolwiek wyjazdu wakacyjnego? Chciałabym zaproponować Tobie inny rodzaj spędzania wolnego czasu.
Coraz więcej Polaków wyjeżdżających za granicę w celach turystycznych decyduje się nie korzystać z usług biura podróży. Jesteśmy coraz odważniejsi, języki obce stanowią coraz mniejszą przeszkodę i co tu dużo mówić: zyskujemy większą świadomość jako podróżnicy. Zacznę od początku planowania podróży i pokażę Wam, że to wcale nie jest takie trudne i drogie.
Jeśli planujemy podróż do państw sąsiednich polecam wybór autokaru. Jest to tani środek komunikacji. Dodatkową zaletą jest fakt, że autokary odjeżdżają z wielu polskich miast i nie dochodzą nam koszty podróży do np. Warszawy czy Krakowa. Należy pamiętać, że im szybciej zarezerwujemy bilety, tym lepiej. Ceny mogą być niższe nawet o 30%. Warto także polubić strony firm transportowych na facebooku. Tam dowiemy się o promocjach i akcjach rabatowych, dzięki którym uda nam się kupić bilety nawet za 1zł! Największe firmy działające w Polsce oferują tego typu wyjazdy.
Z podróżą autokarem wiązać się będą pewne niedogodności. Należy liczyć się z tym, że podróż ta może nam zabrać minimum kilkanaście godzin, jeśli wybieramy się do takich miast jak Wiedeń, Budapeszt czy Amsterdam. Myślę jednak, że ten trud jest wart podróży.

5 komentarzy


  1. Ja kiedyś wybrałam się autokarem do Bułgarii i płakałam calą drogę… to nie dla mnie takie podróże. Autokary są wyjątkowo niewygodne

    Odpowiedz

    1. W dzisiejszych czasach autokary w ogóle nie powinny już jeździć na takich trasach. To straszna męczarnia dla każdego. Samolotem 2 godziny a autobusem 30 godzin. Zdecydujcie sami.


      http://klubjezykowy.com/

      Odpowiedz

  2. niezależnie od miejsca – w pociągu np. możesz się przejść, rozciągnąć, a w autokarze musisz grzecznie siedzieć, przy podróży dalszej niż 3h jest to praktycznie nie do wytrzymania

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *